Kuchnia – DANIA GŁÓWNE

Wegańskie curry warzywne

Pyszne i proste do przyrządzenia curry warzywne, idealne na obiad, kolację lub do pudełka do pracy.

1 średnia cukinia, 4 średnie młode ziemniaki, dwie garście pokrojonej zielonej fasolki (świeżej lub mrożonej), duża puszka ciecierzycy, 1 cebula, łyżeczka czerwonej pasty curry, 250 ml mleka kokosowego (polecam Real Thai, czarne pudełko, do kupienia w Carrefour), 500 ml bulionu warzywnego, kilka łyżek oleju (np. z pestek winogron), przyprawy: garam masala, sól, natka kolendry lub pietruszki

Cukinię obieramy, przekrawamy wzdłuż, jeśli jest młoda zostawiamy środek, jeśli pestki są już wyraźne, wydrążamy ją, kroimy w plasterki o grubości do 1 cm. Fasolkę pozbawiamy końcówek i kroimy na 2-3 części; mrożona zwykle jest już pokrojona. Ziemniaki obieramy i kroimy w plastry o podobnej grubości. Cebulę obieramy i kroimy w piórka lub półplasterki. Ciecierzycę odsączamy. Bulion warzywny podgrzewamy.

Na rozgrzanym oleju krótko podsmażamy czerwoną pastę curry, dodajemy cebulę i podsmażamy energicznie mieszając. Dorzucamy cukinię, ziemniaki i fasolkę, wlewamy bulion, mieszamy i dusimy pod przykryciem do miękkości warzyw. Następnie dodajemy odsączoną ciecierzycę, mleko kokosowe i garam masalę, mieszamy dokładnie i dalej dusimy, aż ziemniaki niemal się rozpadną, a sos odparuje. Próbujemy, dosalamy do smaku, przed podaniem posypujemy posiekaną drobno zieleniną.

Pulled pork czyli szarpana wieprzowina

img_1192 img_1194

Niezwykle aromatyczna i rozpływająca się w ustach wieprzowina, którą można wykorzystać jako danie obiadowe albo dodatek do kanapek i sałatek. Przepis bazowy pochodzi stąd: http://krytykakulinarna.com/pulled-pork-przepis/ aczkolwiek ponieważ nie przepadam za połączeniem mięsa i przypraw korzennych (za to uwielbiam mięso + pieczone jabłka), zmodyfikowałam go pod własny smak. Użyłam przyprawy Cajun, która rzadko jest dostępna w Polsce ale z łatwością można ją przygotować samodzielnie (sól, pieprz czarny, pieprz cayenne, płatki chili, suszone oregano, suszony czosnek) Uwaga. Wykonanie jest banalnie proste, ale cały proces zajmuje ok. 24 godzin. Jeśli w planie jest na weekendowy obiad, to zaczynamy w piątek.

1,5 - 2 kg łopatki wieprzowej

Marynowanie

1,5 - 2 litry wody, 150 g soli morskiej, 80 g cukru, 5-6 liści laurowych, kilka ziaren ziela angielskiego, kilka ziaren czarnego pieprzu, łyżka mielonej łagodnej papryki, niecała łyżeczka płatków chili (lub mniej, jak kto lubi). Lekko podgrzewamy wodę, rozpuszczamy w niej sól i cukier, dodajemy resztę przypraw, mieszamy dokładnie. Mięso myjemy, odcinamy tłuszcz, umieszczamy w dużym naczyniu i zalewamy marynatą. Mięso musi być całkowicie zanurzone w płynie. Przykrywamy i odstawiamy na całą noc  do lodówki lub, przy obecnej aurze, na balkon.

Pieczenie

Mięso wyjmujemy z marynaty, dokładnie osuszamy papierowymi ręcznikami i przyprawiamy. Ja użyłam czosnku suszonego i przyprawy Cajun, ale jak zawsze, zachęcam do poszukiwania własnych smaków 🙂 Przyprawami posypujemy, a następnie nacieramy mięso. Duży garnek ceramiczny lub naczynie żaroodporne z przykrywą (lub jeśli ktoś posiada, a polecam!!!, garnek rzymski) spryskujemy lekko oliwą, wkładamy mięso, dodajemy 2 gałązki rozmarynu i 2 pokrojone w ósemki szare renety. Naczynie musi być "z zapasem" objętości, ponieważ mięso puści sporo soku oraz musi mieć szczelną przykrywę, inaczej mięso wyschnie! Piekarnik rozgrzewamy do temp. 90 stopni Celsjusza, wstawiamy naczynie z mięsem i pieczemy 10 godzin. Np. przez noc. Następnie wyjmujemy mięso z piekarnika, pozwalamy mu chwilę odpocząć, potem ostrożnie zlewamy powstały aromatyczny sos mięsno-jabłkowy - można wykorzystać jako bazę do sosu (pieczeniowego lub np. z galaretką porzeczkową, szałwią i śmietanką) albo skrapiać nim mięso w czasie podgrzewania, dzięki czemu zachowa soczystość. Można też delikatnie wyjąć pieczone jabłka, choć one cudownie dodają smaku. Mięso "szarpiemy" widelcem na włókna i jednocześnie mieszamy z upieczonymi jabłkami.

Pieczone młode warzywa

3 młode ziemniaki, kilka młodych buraczków (z botwinki), 5 zielonych szparagów, 1/2 młodej cukinii, kilka ząbków czosnku, gałązki świeżych ziół (np. rozmaryn i tymianek), sól pieprz, oliwa lub masło

Warzywa obrałam, umyłam, pokroiłam na cząstki. Ułożyłam w garnku rzymskim, przykryłam gałązkami świeżych ziół, przyprawiłam solą i pieprzem. Piekłam pod przykryciem 30 min. w temperaturze 180 stopni. Przed podaniem polałam oliwą, drug a porcję podałam ze zrumienioną na maśle bułką tartą.

warzy warzy1

Chińskie pierożki na parze

Ciasto: 1 opakowanie gotowego ciasta do won-tonów (lub domowe elastyczne ciasto pierogowe z dodatkiem odrobiny oliwy, cienko rozwałkowane i pokrojone w kwadraty 12x12 cm)

Farsz:  1 średnia kapusta pekińska, 2 średnie marchewki, 1/2 małego opakowania wermiszelu ryżowego, 3-4 ząbki czosnku, pęczek dymki, 7-8  średnich grzybów mun, przyprawy: imbir mielony, anyżek, cebula suszona, sos sojowy, sos rybny, pieprz, świeże chili, 2-3 łyżki oleju ryżowego lub arachidowego

Sos: sos sojowy, sos ostrygowy, ocet ryżowy, dymka, świeże chili, sezam, woda - proporcje wg gustu

Grzyby mun zalewam wrzątkiem, po 15 min przelewam do garnka i gotuję kolejne 15 min. Studzę, potem kroję w drobne paski. Makaron ryżowy zalewam wrzątkiem, po chwili odcedzam. Marchew ucieram na grubych oczkach, kapustę drobno siekam. Czosnek przeciskam przez praskę. Na dużej patelni rozgrzewam olej, dodaję przeciśnięty czosnek, chwilę podsmażam, dodaję marchewkę, podsmażam przez kilka minut mieszając, podlewam wywarem z grzybów. Dorzucam partiami siekaną kapustę, po chwili grzyby i duszę aż warzywa będą prawie miękkie, często mieszając. Farsz musi odparować. Dodaję pokrojony makaron ryżowy, doprawiam, dodaję grubo siekaną dymkę, studzę.

A teraz zaczyna się część manualna 🙂

1. Rozkładam na desce kwadraty gotowego ciasta. Ponieważ ma na sobie sporo mąki i tendencje do szybkiego obsychania, nie biorę na raz więcej niż 3-4. Delikatnie zwilżam pędzelkiem brzegi.

etap_1

2. Na środek kwadratu nakładam porcję farszu. Staram się ją dostosować do elastyczności ciasta (w przypadku ciasta gotowego szału nie ma, więc nie daję zbyt dużo).etap_2

3. Zbieram razem przeciwległe końce kwadratu (wszystkie 4 razem)...

etap_3

4. ... a następnie mocno dociskając sklejam krawędzie

etap_4

5. Gotowe pierożki gotuję partiami w bambusowym koszyczku (lub w parowarze). w tym przypadku do wody w garnku dodałam gwiazdkę anyżku i liść laurowy, a pierożki przykryłam gałązkami świeżego tymianku.

piero piero2 piero3

Płynne składniki sosu zmieszałam w kubeczku, dodałam posiekane chili, dymkę i sezam, odstawiłam na chwilę, żeby się przegryzło.

piero4

Zapiekanka z kalafiorów

Delikatna zapiekanka, może być równie dobrze daniem kolacyjnym, jak i dodatkiem do obiadu.

1 spory kalafior, 2-3 szalotki, 2 ząbki czosnku, 2 jaja "0", 3/4 szklanki śmietany (lub 1/2 szkl śmietany i 1/4 szkl mleka), ser żółty (o wyrazistym smaku), sól, pieprz, mielony kmin rzymski, mielona kolendra, mielona gałka muszkatołowa, kilka łyżek oliwy, ew. łyżka masła

Kalafiora podzielić na różyczki, umyć. W dużym garnku zagotować 1,5 l lekko osolonej wody, blanszować kalafiora przez kilka minut. Odcedzić, przestudzić. Na dużej patelni rozgrzać oliwę, dodać drobno posiekane szalotki (lub małe cebulki) i czosnek, zeszklić, dodać kmin i kolendrę. Przestudzonego kalafiora pokroić z grubsza na mniejsze kawałki, przełożyć na patelnię z cebulką, podgrzewać przez chwilę mieszając, by składniki się połączyły. W blenderze zmiksować krótko jaja ze śmietaną i utartym lub pokrojonym w plasterki serem, dodać gałkę muszkatołową, nieco soli i świeżo mielonego pieprzu. Kalafiora przełożyć do wysmarowanego masłem naczynia do zapiekania,zalać sosem, zapiekać ok. 30 min w temperaturze 180 stopni.

kalaf

Skorzonera

Łagodna w smaku, pełna cennych składników odżywczych. Można ją przyrządzać na różne sposoby, gotować, piec, zapiekać. Proponuję tu najprostszy sposób podania skorzonery, pozwalający w pełni cieszyć się jej subtelnym smakiem.

kilka korzeni skorzonery

łyżka masła lub masła klarowanego

łyżka bułki tartej

sól, pieprz, odrobina soku z cytryny

Skorzonerę myję, cienko obieram (w rękawiczkach, ponieważ barwi skórę), dzielę na krótsze części i wkładam do miseczki z lekko zakwaszoną sokiem z cytryny wodą. W międzyczasie zagotowuję ok. 1 - 1,5 litra lekko osolonej wody (w zależności od ilości skorzonery). Wkładam korzenie do wrzącej wody i gotuję pod przykryciem do miękkości (stopień ugotowania sprawdzam czubkiem noża, jak ziemniaki).

Na patelni na niedużym ogniu rozpuszczam masło, dodaję bułkę tartą, mieszam.

Skorzonerę wykładam na talerz i polewam masłem z bułką. Można skropić lekko sokiem z cytryny lub posypać natką pietruszki. Dodatek do dania głównego lub lekka kolacja.

skorzo2

Kwiaty cukinii w cieście ziołowym

Kwiaty cukinii to danie bardzo popularne we Włoszech, w Polsce mało znane, a i kwiaty cukinii dość trudno dostać, choć nie jest to niemożliwe. W Warszawie są do kupienia w sklepiku gospodarstwa pp. Majlertów (www.majlert.pl) wraz z dużym wyborem znakomitej jakości warzyw i ziół. Najłatwiej przyrządzić je po prostu smażone w cieście naleśnikowym, same lub z nadzieniem z sera. Ja zrobiłam je w cieście z dodatkiem świeżych ziół, wypełnione kawałeczkami sera gruyere, ale można przygotować nadzienie z twarożku, serków smakowych, ricotty, sera koziego, mozzarelli - pole do popisu dla fantazji 😉

4 kwiaty cukinii

1 jajo "0"

ok. 1/2 - 1/3 szkl. mleka

mąka pszenna (dosypywana stopniowo do uzyskania konsystencji płynnego, gęstego ciasta)

sól, pieprz biały, chili

posiekane świeże listki tymianku i bazylii

olej do smażenia

nadzienie: kawałki sera gruyere lub inne (patrz wyżej)

Kwiaty cukinii delikatnie płuczę. Ostrożnie rozchylam płatki i wyłamuję pręcik. Odkładam. Przygotowuję ciasto: roztrzepuję jajo , wlewam mleko, dodaję posiekane zioła i partiami przesianą mąkę pszenną. Doprawiam solą, pieprzem, odrobiną chili. Gotowe ciasto przelewam do płytkiego naczynia. Na dużej patelni rozgrzewam olej (można też je usmażyć w głębokim tłuszczu, np. we frytkownicy) Do każdego kielicha kwiatowego wkładam kawałek sera, ostrożnie zanurzam całość w cieście i układam na patelni. Smażę z każdej strony do uzyskania złocistego koloru. Przekładam na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym, aby odsączyć nadmiar tłuszczu. Jeść jeszcze gorące.

cuki cukin

Tarta brokułowa z kurkami

ciasto:

1 szkl. mąki pszennej

1/4 kostki masła

3 łyżki zimnej wody

1/2 łyżki oliwy

1/4 łyżeczki soli morskiej

farsz:

1 duży brokuł lub kalafior romanesco

15 dkg kurek

1 średnia cebula

2-3 ząbki czosnku

3 jaja "0"

3/4 szkl. śmietany (użyłam 9% jogurtowej)

1/2 szkl. tartego sera (użyłam parmezanu)

sól, pieprz, gałka muszkatołowa, czosnek suszony, masło klarowane lub oliwa

Nastawiam wodę w dwóch garnkach - na brokuły i na kurki.

Mąkę przesiewam, dodaję sól, masło, oliwę, stopniowo wodę i zagniatam ciasto, najpierw przy użyciu siekacza do ciasta kruchego, potem szybko wyrabiam dłońmi. Zawijam w folię i chowam do lodówki.

Brokuła dzielę na różyczki, odcinam łodygi, płuczę i blanszuję przez kilka minut w lekko osolonej wodzie.

Kurki myję, kroję, wrzucam do wrzącej wody, wylewam na sitko i płuczę.

Cebulę i czosnek podsmażam na maśle klarowanym, dodaję kurki, podsmażam mieszając. Dodaję brokuła, dusze razem chwilę. Ser ucieram na tarce, jaja ubijam ze śmietaną, doprawiam solą, pieprzem, gałką muszkatołową i czosnkiem, dodaję ser i delikatnie mieszam.

Małą tortownicę wykładam papierem do pieczenia. Ciasto rozwałkowuję cienko i wykładam nim tortownicę. Dziurkuję widelcem i wykładam farsz brokułowo-kurkowy. Zalewam sosem jajecznym i wstawiam na 40 min. do piekarnika nagrzanego do 180 stopni.

Podaję z czosnkowym sosem jogurtowym.

tarta

PLACUSZKI Z CUKINII Z WĘDZONYM ŁOSOSIEM I KWAŚNĄ ŚMIETANĄ

1 średnia młoda cukinia

3-4 łodyżki dymki ze szczypiorkiem

2 jajka "0"

3/4 kubeczka kwaśnej śmietany (użyłam jogurtowej 9%)

ok. 150 g mąki pszennej (dodawać partiami i mieszać, aż do uzyskania ciasta o konsystencji gęstej śmietany)

sól, pieprz, chili

Do podania: kawałki wędzonego łososia, reszta kwaśnej śmietany, koperek, różowy pieprz lub odrobina chili

Cukinię porządnie umyłam, odcięłam oba końce, przekroiłam na pół wzdłuż i starłam w robocie kuchennym na tarczy z grubymi oczkami  (można też zetrzeć na tarce na grube wiórki). Młodej cukinii nie obieramy, ani nie usuwamy gniazda nasiennego, starsze tak.  Garść po garści nabierałam utartej cukinii i odciskałam nad sitkiem, zbierając też co spadło na sitko. Dzięki temu ciasto nie stało się zbyt wodniste. Przełożyłam do sporej miski, dodałam śmietanę, umyte i wybite wcześniej do filiżanki jaja, sól, pieprz, chili, pokrojoną drobno dymkę, wymieszałam. Partiami dodałam mąkę (ok. 3 miarek a'5 dkg), mieszając do uzyskania gęstego, półpłynnego ciasta. Placuszki smażę z obu stron na rozgrzanej patelni, na oleju ryżowym, starając się rozprowadzić je jak najcieniej.

Przestudzone lekko placuszki polałam kwaśną śmietaną i posypałam kruszonym różowym pieprzem. Podałam z kawałkami wędzonego łososia i koperkiem.

Placuszki z cukinii, podobnie jak placki ziemniaczane można jeść wedle uznania, również na słodko (ja bardzo lubię posypywać je cukrem, mimo wyczuwalnej w nich soli naprawdę są pyszne w tej wersji, ale de gustibus), słono lub traktować jako dodatek do obiadu.

placki

PIECZONE ZIELONE SZPARAGI

1 pęczek zielonych szparagów

kilka łyżek oliwy (może być również smakowa, np. czosnkowa)

świeże gałązki ulubionych ziół lub zioła szuszone

sól morska

Szparagi porządnie płuczę, odsączam, odcinam zdrewniałe końcówki. Do naczynia żaroodpornego wlewam na dno nieco oliwy, układam szparagi, skrapiam resztą oliwy, dodaję zioła i voila. Jeśli wybieram naczynie z przykrywką, szparagi będą miękkie i nieco wodniste. Pieczenie bez przykrycia daje szparagi bardziej wysuszone, ale intensywniejsze i lekko chrupiące. Po wyjęciu z piekarnika posypuję solą morską i natychmiast podaję.

szparagi

MŁODA KAPUSTA z KOPERKIEM

1/2 dużej lub 1 średnia główka młodej kapusty białej

5 kapeluszy sporych pieczarek

1 średnia cebula

1 pęczek kopru (im więcej tym lepiej)

kilka łyżek oliwy

łyżeczka ziaren kuminu (kminu rzymskiego) lub kminku

sól, pieprz, chili

ew. 2 szklanki bulionu warzywnego

Kapustę obieram z zewnętrznych, twardych liści, dużą dzielę na pół (z drugiej połówki robię surówkę lub kolejną porcję kapusty z koprem). Szatkuję w drobne paski, przekładam do sporego garnka, podlewam wodą lub bulionem warzywnym, wsypuję kmin, przykrywam i duszę na wolnym ogniu. Kapelusze pieczarek obieram, myję i kroję w półplasterki. Cebulę obieram i kroję w grubą kostkę i razem z pieczarkami podsmażam na oliwie. Przekładam do kapusty i duszę najpierw pod przykryciem, a potem bez, aby odparować nadmiar płynu. Pod koniec wrzucam posiekany cały pęczek umytego kopru. Przyprawiam solą, pieprzem i chili. Podaję ze świeżym chlebem, lub z ziemniakami, jako dodatek do drugiego dania.

kapucha

Sos z kurek

Uwaga: grzyby kupujemy wyłącznie w zaufanych miejscach!

35 dkg świeżych kurek

1 średnia cebula

2 liście laurowe

łyżka masła

śmietanka 18% (tradycyjnie używam Łaciatej)

sól, pieprz, świeży rozmaryn, duża garść natki pietruszki lub koperku

Grzyby przebieram, myję, odcinam końcówki trzonów. Mycie kurek jest dość pracochłonne, ale dzięki temu unika się zgrzytania piasku w zębach 🙂 Dobrze jest nalać wody do dwóch sporych misek, namoczyć kurki na kilka minut, potem przepłukać je i przełożyć do drugiej miski. Powtórzyć płukanie, zlewając wodę (wylanie na sitko nie ma sensu, bo większe zanieczyszczenia, jak kawałki liści, mchu, igły osiądą na sicie). Grzyby kroję (większe) lub pozostawiam w całości (drobne).

W średnim garnku zagotowuję 2-3 szklanki wody. Wrzucam umyte kurki, blanszuję przez kilka minut, osączam na sicie. Garnek myję, a kurki przepłukuję. Nie znam naukowych podstaw tej procedury, ale wywodzi się z ludowej mądrości mojej babci, a jej wierzę bez dwóch zdań.

W międzyczasie ponownie nastawiam wodę w garnku, ok. 2 - 3 szklanek, dorzucam liście laurowe. Cebulę siekam i podduszam na maśle, a kiedy się zeszkli, dodaję opłukane kurki. Podsmażam chwilę, mieszając. Kiedy woda się zagotuje, przekładam do garnka zawartość patelni. Zmniejszam gaz, przykrywam i gotuję na wolnym ogniu, aż grzyby będą miękkie, a większość wody odparuje.

Dodaję śmietanę, doprowadzam na skraj wrzenia, zdejmuję z ognia. Dodaję posiekany koper lub natkę i rozmaryn. Doprawiam solą i pieprzem.

Można zjeść ze świeżym pieczywem lub ziemniakami, makaronem, kaszą, albo potraktować jako dodatek do mięsa.

kurki

Wołowina po chińsku a'la Piramidalna kuchnia

0,5 kg miękkiej wołowiny (użyłam Steku kruchego z rostbefu)

marynata: po kilka łyżek sosu sojowego, sosu ostrygowego, sherry, dymka, przyprawa chińska

panierka: mąka ziemniaczana

1/4 świeżego ananasa

1/4 słoika pędów bambusa

1 średnia cebula

1 mała marchewka

kilka suszonych kapeluszy grzybów shitake (namoczonych we wrzątku i podgotowanych)

imbir świeży lub suszony

pieprz, pasta czosnkowa, ziarna sezamu, sos sojowy, olej do smażenia

ew. 1 łyżka melasy

Mięso kroję na niewielkie kawałki, łączę składniki marynaty, dokładnie smaruję nią wołowinę, przykrywam i wstawiam do lodówki na kilka godzin lub najlepiej na całą noc.

Shitake zalewam wrzątkiem, pozwalam im moczyć się przez ok. 30 min, następnie gotuję przez ok. 20-30 min. Zachowuję wywar. Grzyby studzę, usuwam trzony, kapelusze kroję w cienkie paseczki.

Cebulę kroję w piórka, ćwiartkę ananasa przekrawam wzdłuż i kroję na plasterki ok. 1 cm grube. Marchewkę obieram i obieraczką do jarzyn ścinam z niej cienkie plastry. Bambus odsączam.

Mięso panieruję w mące ziemniaczanej, smażę partiami na rozgrzanym tłuszczu, szczypcami przekładam na talerz. Na pozostałym na patelni oleju podsmażam cebulę, marchew, ananasa i bambus. Mieszam energicznie, aby nie przywarło. Dodaję pokrojone grzyby, zalewam wywarem grzybowym, dodaję odrobinę sosu sojowego i melasę. Duszę pod przykryciem kilka minut, dodaję mięso i duszę razem do miękkości. Doprawiam imbirem, pieprzem, pastą czosnkową. Na koniec posypuję uprażonym ziarnem sezamu.

Podaję z czerwonym lub razowym ryżem i marynowanym imbirem lub sałatą z vinegretem.

chin

Polędwiczka wieprzowa w sosie grzybowym z zielonym pieprzem i sherry

(mięso należy zamarynować dzień wcześniej lub przynajmniej na kilka godzin przed gotowaniem)

1 średnia polędwiczka wieprzowa

marynata: po kilka łyżek sherry i jasnego sosu sojowego, dymka pokrojona w 2 cm kawałki, wybrana przyprawa (np. chińska). Składniki marynaty łączę, obtaczam w niej mięso, przykrywam i odstawiam na kilka godzin do lodówki. Do niewielkiego naczynia żaroodpornego wlewam nieco oliwy, przekładam mięso wraz z marynatą i piekę do miękkości. Wyjmuję z piekarnika, studzę, zachowuję sos.

sos: 1 średnia cebula, 3/4 szklanki bulionu warzywnego + sos własny z pieczonego mięsa, kilka pieczarek, kilka łyżek marynowanego zielonego pieprzu, tymianek, pieprz, sól (ostrożnie z solą, sporo jej zawiera sos sojowy i większość gotowych mieszanek przypraw). Dla wielbicieli śmietanowych sosów 1/2 szklanki śmietanki 18%. Cebulę podduszam  w sosie z pieczenia i bulionie, dorzucam pokrojone kapelusze pieczarek, marynowany pieprz, posypuję suszonym tymiankiem. Duszę do miękkości. Dodaję śmietanę i mięso pokrojone w plastry ok, 1 - 1,5 cm grubości i duszę razem przez chwilę.

Podaję z czerwonym lub razowym ryżem i sałatą.

poledw

Kurczak z morelami i truskawkami z octem balsamicznym

Próba odtworzenia pysznego kurczaka, którego jadłam w hotelu Żubrówka w Białowieży.

1 podwójny filet z kurczaka

garść suszonych moreli

listki ziół (np. majeranek, bazylia, oregano)

sól, biały pieprz, odrobina śmietanki

sos - według uznania

Morele zalewam wrzątkiem. Filet myję, osączam, dzielę na pół, usuwam resztki błon, chrząstki, ścięgna. Oddzielam polędwiczki i usuwam z nich ścięgna. Ostrym nożem ścinam grubszy koniec fileta, aby otrzymać płaski kotlet. Polędwiczki i odkrojone kawałki mięsa siekam. Morele osączam i kroję w paseczki. Mieszam z posiekanym mięsem, dodaję 2-3 łyżki śmietanki (np. 18% UHT Łaciata), sól, biały pieprz, wyrabiam. Oba kotlety przykrwam folią spożywczą i rozbijam tłuczkiem do mięsa jak najcieniej, starając się nie robić dziur. Delikatnie posypuję odrobiną soli, białym pieprzem, można też położyć listki świeżych ziół. Farsz dzielę na pół, wykładam na rozbite mięso i formuję pakiety. Zawijam w folię aluminiową. W zależności od preferencji i posiadanego sprzętu można upiec w piekarniku lub gotować na parze (ja gotowałam w parowarze przez 1h). Wydajność - 2 porcje.

Po wyjęciu z parowaru odlałam sos własny, który zebrał się w pakiecikach i na jego bazie przygotowałam sos serowy (kilka plasterków ementalera, odrobina śmietanki UHT 18%, gałka muszkatołowa), ale można przygotować jak się lubi. Sos powinien być, ponieważ gotowany filet z kurczaka jest dość suchy.

Wyszło prawie jak w Żubrówce 🙂

Kurczaka podałam z truskawkami i balsamico w ramach jarzynki. Można go podać z ryżem razowym lub czerwonym.

Truskawki z octem balsamicznym

Truskawki (najlepiej kaszubskie) płuczę, osączam, usuwam szypułki. Kroję w ćwiartki, posypuję dużą ilością świeżo zmielonego czarnego pieprzu i skrapiam octem balsamicznym.

kur1 kur2 kurmor

Jajecznica na zielonych pomidorach

na jedną porcję wzięłam:

2 jaja (0 lub 1)

1/2 niedużej cebuli

1 średni zielony pomidor (zielony w sensie niedojrzały, można je nawet kupić w niektórych warzywniakach)

1/2 łyżeczki smalczyku ze skwarkami i przyprawami

sól, pieprz

Cebulę pokrojoną w cienkie plasterki podsmażyłam na smalczyku, dodałam pokrojonego w niezbyt grube półplasterki pomidora i dusiłam na niedużym ogniu przez chwilę pod przykryciem, potem bez, aby sok odparował, a warzywa zmiękły. Dodałam roztrzepane jaja, mieszając energicznie, doprawiłam solą i świeżo zmielonym pieprzem. Pyszna ze świeżym chlebem żytnim lub mieszanym.

Jarmuż

Ta kędzierzawa roślina znana jest od średniowiecza i kiedyś była popularna również w Polsce. Obecnie nieco zapomniana w wersji jadalnej, częściej stosowana jako roślina ozdobna. Jarmuż należy do grupy warzyw kapustnych, razem z kapustą, kalafiorem, brokułem, brukselką i kalarepą. Od niedawna można go już spotkać w warzywniakach. W smaku i zapachu trochę przypomina brokuła, jednak jest delikatniejszy.

jarmuz

Jarmuż w beszamelu

1 opakowanie jarmużu (ok.15 dkg, za zdjęciu); 1,5 łyżki masła; 1 łyżka mąki; ok. 200 ml śmietanki 18% (np. Łaciata UHT) w temperaturze pokojowej; sól, pieprz do smaku

Jarmuż opłukuję, można też delikatnie wykroić najgrubsze łodyżki, gdyż są twarde.  W dużym garnku zagotowuję ok 1,5 l wody, dodaję łyżkę soli, wrzucam jarmuż, mieszam i gotuję do miękkości (15-20 min.). Osączam na sicie. Na dużej patelni rozpuszczam masło, dodaję mąkę i energicznie mieszając robię dość rzadką zasmażkę. Rozprowadzam ją niewielką ilością wody energicznie mieszając, potem cienkim strumieniem wlewam śmietankę mieszając aż do uzyskania dość gęstego sosu. Dodaję osączony jarmuż, mieszam, chwilę zasmażam. Doprawiam do smaku solą i pieprzem.

jarmuz2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.